wtorek, 14 października 2014

109. Przedpremierowo: "Powietrzny Korsarz" - Piotr Wałkówski


PREMIERA: październik 2014r.

Opis: „Powietrzny Korsarz” to książka powstała z fascynacji jej autora cyklem „Temeraire”, który wyszedł spod pióra Naomi Novik, amerykańskiej pisarki polskiego pochodzenia.
Europa czasów metternichowskich. Smok Temeraire wraz z niezwykłą istotą, półsmokiem Nestorem, wyruszają w niepowtarzalną podróż po świecie. Niezwykły splot losów zaprowadzi ich na ziemię dawnej Rzeczypospolitej, gdzie wezmą udział w walkach o wyzwolenie polskich i litewskich ziem spod rosyjskiego jarzma. Czy im się to uda? Jak potoczą się losy dzielnych korsarzy?
„Powietrzny Korsarz” to obowiązkowa pozycja zarówno dla sympatyków prozy Naomi Novik, jak i wszystkich fanów fantastyki.

 Do czynienia ze smoczym cyklem Naomi Novik nie miałam, ale z chęcią sięgnęłam po Powietrznego Korsarza  - od czasów Eragona mam ogromną słabość do smoków, a książka, która łączy w sobie bujną historię Polski i Rosji oraz te wyrośnięte jaszczury, musiała mnie zainteresować. Nie ma innej opcji. No i do tego wyszła spod pióra polskiego autora, czy mogło być lepiej?

 Już pierwsze strony pokazały, że mogło i nie mogło jednocześnie. O czym mówię? O dosyć paradoksalnym przypadku: autor z miejsca zaskakuje naprawdę porządnym, dopracowanym stylem pisania (nie ma żadnej debiutanckiej grafomanii), ale... Nie można wciągnąć się w historię. Przynajmniej ja nie mogłam; dopiero przeczytawszy grubo ponad połowę, powieść wciągnęła mnie bez reszty i zaparła mi dech w piersiach. Do tego czasu była po prostu dobrze napisana.

 Fabuła nieustannie... rozłaziła się. Nie potrafię tego inaczej ująć. Niby była, ale jakby jej nie było i postacie swobodnie sobie dryfowały przez kolejne rozdziały. Dlatego też czytałam, w sumie nie mając pojęcia, po co czytam. Było to dosyć nieprzyjemne doświadczenie, ale kiedy już przebrnęłam przez tę nieszczęsną część, było tylko lepiej. Powietrzny Korasarz porwał mnie swym dynamizmem oraz celem, który w końcu jasno się przede mną zarysował. Powietrzne walki oszałamiały, okrucieństwo Rosjan wywoływało złość, a odwaga Francuzów zaskoczenie. (każdy z nas zna dowcipy o Francji i białej fladze)

 Główne postacie tak naprawdę były dwie: nastoletni półsmok Nestor oraz nieprzeciętnie inteligentny pełnej krwi smok Temeraire. Generalnie lubię obie postacie, choć żadna nie była bez wad. Nestor jednym razem był rozbrykanym dzieckiem, innym znowu razem przywdziewał skórę poważnego kapitana. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że był chimeryczny. Temeraire jest dosyć patetycznym bohaterem. Jego intelekt, jego krasomówstwo, jego perfekcyjność, szlachetność... Trochę przytłaczają czytelnika. Nie wiem, na ile jest to wymysł autora, a na ile Naoimi Novik.

 Tak samo jak nie wiem, ile tego fantastycznego świata wymyślił Piotr Wałkówski, a ile ww. autorka. Czy wszystkie wymienione w powieści smoki były jego pomysłem, czy jej. W każdym razie mogę z całą pewnością stwierdzić, że był to świat doskonale wykreowany, barwny, szczegółowy, przepełniony jednocześnie honorem i skrajnie odbiegającą od niego bezmyślną okrutnością. Warto przeczytać książkę chociażby po to, by poznać wszystkie te niesamowite smocze rasy i ich historię.

Powietrznego Korsarza polecam przede wszystkim fanom tradycyjnej fantastyki, gdzie zło jest czarne, dobro białe, a przyjaźń trwa aż po grób. Oczywiście każda inna osoba także znajdzie tutaj coś dla siebie.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Novae Res!

Moja ocena: 7/10 (bardzo dobra)

8 komentarzy:

  1. Dobrze, że chociaż treść bardzo dobra... bo okładka odstrasza i ciekewa jestem jak skutecznie :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co się wszyscy tej okładki czepiają? Mnie tam się podoba, na żywo zwłaszcza. Chyba mam jakiś gust spaczony albo co xD

      Usuń
  2. Smoki walczące o wyzwolenie polskich ziem? Nowość :D Szkoda, że nie można książki zacząć czytać od połowy, bo wtedy chętnie bym po nią sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można, ale i tak warto. Jak na debiut to nawet te słabsze strony są zaskakująco dobre :)

      Usuń
  3. Uwielbiam smoki! Koniecznie więc muszę dorwać te powieść w swoje ręce. Jednak znając mnie, to pewnie nim zabiorę się za jej czytanie... zapoznam się w końcu z powieściami Naomi Novik :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po lekturze tej książki doszłam do wnioski, że muszę coś Novik przeczytać. Ale zanim to się stanie, autor pewnie napisze drugą część "Powietrznego..." :D

      Usuń
  4. Głównie dzięki Tobie ostatnimi czasy zainteresowałem się co nieco Rosją. Jeżeli mówisz, że "Powietrzny korsarz" naprawdę jest taką świetną książką, to czemu nie? Spróbuję przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie masz pojęcia, jak miło mi coś takiego przeczytać! ♥ Straaaasznie się cieszę, że udało mi się kogoś zainteresować tym krajem :) I z niecierpliwością czekam na Twoją recenzję =]

      Usuń

Drodzy Czytelnicy! Zostawcie po sobie ślad w postaci komentarza - każdy jest dla mnie motywacją do dalszej pracy. Dziękuję :)

Podzielcie się również linkami do własnych blogów, chętnie tam zajrzę :)