poniedziałek, 15 lutego 2016

145. "Chłopcy. Największa z przygód" - Jakub Ćwiek


Opis: Epicki finał bestsellerowej serii Chłopcy!

Po traumatycznych wydarzeniach z części trzeciej Cień i Piotruś wreszcie stawiają na swoim – oto w realnym świecie trwa wielka, nieprzerwana zabawa. Sporą rolę w ich planie mają odegrać Chłopcy, wciąż pozbawieni pamięci i tkwiący w zwyczajnym, nudnym życiu. Czy Dzwoneczek jest w stanie jeszcze coś zmienić, czy tylko mimowolnie realizuje kolejne założenia Cienia? 

Droga wzywa, a największa z przygód – ta, z której nie da się wyjść cało, ale i której nie sposób uniknąć, czeka! Dzwoneczek i Chłopcy jeszcze nigdy nie byli tak blisko niej… Kiedy trzeba, bawi wyszukanymi żartami i ciętymi bon motami. Innym razem wyciska łzy i zmusza do refleksji. Wspaniałe zakończenie wspaniałej serii.

 Chłopcy należą do grona moich ulubionych serii, nie jest to żadną tajemnicą. Tak, to właśnie z tej historii podebrałam nazwę bloga. Stworzyłam sobie moją własną Drugą Nibylandię. Jaka jest - każdy widzi. Ale jaka jest ta, którą wykreował Jakub Ćwiek w ostatnim tomie przygód Zagubionych Chłopców? Czy znacząco różni się od tej, którą poznaliśmy w części pierwszej?

 Z dobrymi książkami otwierającymi serię jest jeden problem - autor już na wstępie wysoko stawia sobie poprzeczkę. Czasami tak wysoko, że nie daje rady jej przeskoczyć, nie jest w stanie utrzymać poziomu. Na szczęście Ćwieka to nie dotyczy. Jego książki można kupować w ciemno, bo wiadomo, że będą dobre. Z tego też powodu nie martwiłam się, czy kolejne przygody moich ulubionych bohaterów będą dobre. Martwiłam się tylko jednym: czym tym razem autor ich skrzywdzi. A skrzywdził ich okrutnie...

 Kto czytał poprzednie części - albo chociaż ich recenzje/opisy - ten wie, że Chłopcy nie są zwyczajną opowiastką ku rozrywce. Owszem, bawią ciętym dowcipem, balansują na granicy dobrego smaku, obficie sypią się wulgaryzmy, ALE to przede wszystkim mądre książki opowiadające o jednej z największych tragedii tego świata: o dorastaniu. Ta chwila czyha na każdego z nas, a kto zbyt długo jej się opiera, ten... przeczytajcie. I dopowiedzcie sobie sami. Nie będę narzucać Wam własnej interpretacji, ta historia zasługuje na to, aby każdy przeżył ją po swojemu. Aby jeszcze po jej zakończeniu czytelnik rozmyślał nad tym, co autor chciał nam przekazać oraz jak życiowa jest ta kontynuacja przygód Piotrusia Pana. Uczy więcej niż niejedna szkolna lektura, a i przyjemność z czytania jest nieporównywalnie większa.

 Największa z przygód faktycznie była największą z przygód, które przeżyłam z tymi dużymi dziećmi. W takim czy innym znaczeniu. Trzymała w napięciu, bawiąc, ucząc, wzruszając. Jakub Ćwiek z właściwym sobie talentem i dowcipem pisze o trudnych tematach, wciągając czytelnika w wir wartkiej akcji. Byłam zachwycona, wróciwszy do moich literackich przyjaciół, byłam też zdruzgotana, widząc, co autor im zafundował, przerażenie nieustannie mieszało się z ulgą lub na odwrót. Nie zabrakło mu emocjonujących pomysłów do samego końca. Sprawił, że po skończeniu znalazłam się w stanie "Nie wiem, co zrobić ze swoim życiem". Wciąż trudno pogodzić mi się z myślą, że póki co to koniec podróży z Chłopcami. Koniec Drogi, koniec Skrótu. Pozostaje jednak nadzieja, że tak jak pisarz wrócił do Kłamcy, tak i kiedyś wróci do tej powieści. Czekam z niecierpliwością.

 Zdecydowanie nie polecam zamknięcia serii osobom o słabych nerwach, słabym sercu, czy ogólnie o kiepskim zdrowiu - można dostać zawału albo wylewu z nadmiaru emocji.
Kto zaś czuje się na siłach - niech czyta!
Bo warto.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu SQN!


Moja ocena: 10/10


13 komentarzy:

  1. Za jakiś czas zapewne wezmę się za tą serie :D
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto, to nie będzie stracony czas :D

      Usuń
  2. Brzmi ciekawie. Może kiedyś sięgniemy :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    + obserwujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż wstyd mi się przyznawać, ale... nigdy nie czytałam żadnej książki pana Ćwieka. Wiem, wiem, to straszne, ale jakoś cały czas mijam się z twórczością tego pana! Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że "Chłopcy" i "Kłamca" to absolutny must have, więc coraz bardziej mobilizuję się do zakupu tych dwóch serii...

    Pozdrawiam,
    http://faaantasyworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuj, pożyczaj, błagaj o podarowanie - warto. Zwłaszcza, że właśnie wyszła nowa książka tego autora! :)

      Usuń
    2. Kupuj, pożyczaj, błagaj o podarowanie - warto. Zwłaszcza, że właśnie wyszła nowa książka tego autora! :)

      Usuń
  4. Muszę w końcu sięgnąć po Ćwieka! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. W życiu nie skończę tej serii. Po prostu nie jestem jeszcze na to przygotowany. A klikając w tę recenzję od razu wiedziałem, że mogę spodziewać się samych pochwał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie opisałaś i może pomyślę nad przeczytaniu :)

    Mój blog, zapraszam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Ćwieka, ale Chłopców zdecydowanie mam w planie - Piotruś Pan to moje największe zauroczenie z dzieciństwa, więc nie przepuszczę :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  8. Nominowałam Cię do LBA :) Szczegóły na http://hopebravestory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostrzeżenie na końcu rozłożyło mnie na łopatki ;D. Niestety, chyba nie jest to książka da mnie... jakoś nigdy nie przepadałam za Piotrusiem Panem - szczególnie zaś po jego wątku w "Dawno, dawno temu", haha.

    Pozdrowienia z Po drugiej stronie książki od Książniczki

    OdpowiedzUsuń
  10. Już któryś raz natrafiam na recenzję tytułu tego autora. I za każdym razem czytam pozytywne opinie. Może niedługo wyrobię sobie własną :-)

    nasz-zaczytany-swiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy! Zostawcie po sobie ślad w postaci komentarza - każdy jest dla mnie motywacją do dalszej pracy. Dziękuję :)

Podzielcie się również linkami do własnych blogów, chętnie tam zajrzę :)