poniedziałek, 14 lipca 2014

92. "Przebudzona o świcie" - C.C. Hunter


Opis: Kylie Galen przebywa w Wodospadach Cienia już od jakiegoś czasu. Choć wśród tych wszystkich niezwykłych istot jej życie już nigdy nie będzie takie samo, czuje, że jej miejsce jest właśnie tutaj. Wciąż jednak nie ma pojęcia, kim jest naprawdę. Desperacko pragnie ustalić swoją tożsamość i zrozumieć, dlaczego nawiedzają ją duchy.
Jeden z nich twierdzi, że ktoś bliski Kylie umrze przed końcem lata. Nie wiadomo, kto to będzie ani jak go uratować.
Kylie dręczą też problemy sercowe. Nie potrafi zdecydować, czy zostać z wilkołakiem Lucasem, związek z którym nie należy do usłanych różami, czy być z półelfem Derekiem, który zaczyna coraz bardziej na nią naciskać. Dziewczyna wie, że musi dokonać wyboru…
Romanse jednak muszą zejść na dalszy plan, gdy ciemna strona świata istot paranormalnych zaczyna zagrażać wszystkiemu, co jest dla Kylie drogie.

 Pierwsza część serii Wodospady Cienia - Urodzona o północy [recenzja] - zasłużyła na ocenę dobrą, choć w sumie była przeciętna. Stwierdziłam jednak, że po kolejną część siegnę i to właśnie zrobiłam; byłam ciekawa, czy Przebudzona o świcie okaże się lepsza od swojej poprzedniczki, czy też nie bardzo. Oraz czy wydawnictwo kolejny już raz zaskoczy błędami ortograficznymi. Zaskoczyło? Zaskoczyło. Choć mniej dramatycznie.

 Schematyczność została utrzymana: mamy więc śliczniutką nastolatkę, która żyje sobie spokojnie, aż nagle spada na nią nieszczęście, później okazuje się, że posiada magiczne moce (oczywiście najbardziej wyjątkowe i najpotężniejsze, bo jakżeby inaczej?), ma kilku chłopaków, oddane przyjaciółki, ratuje innych od śmierci, wszyscy ją uwielbiają, blablabla... Kylie jest tak superekstracudownainteligentamądraiwogóle, że aż wcale. Dziecinna, głupia, schematyczna - tak bym ją określiła. Naiwna. Ale nic poza tym.

 Jedyną postacią, którą lubiłam w tej części był pewien wampir. Jako jeden z nielicznych został dobrze, dorośle wykreowany. Reszta bohaterów cechuje się zaskakującą wręcz dziecinnością. Mam wręcz wrażenie, że C.C. Hunter jest takim przeciwieństwem naszego Jacka Piekary: jego złe postacie czytelnik kocha, a jej dobrych nie znosi, bo irytują. No ale rozmawiamy o autorach na kilu różnych poziomach...

 Mimo znanych już nam wad książka ta ma i zalety. Bez wątpienia jedną z owych zalet jest fakt, że pochłania się ją w błyskawicznym tempie dzięki lekkiemu, przyjemnemu stylowi pisania pani Hunter. Czyta się, czyta... I nagle koniec. Tak to wygląda. Kolejny plus to o wiele bardziej rozbudowana fabuła i akcja. W końcu działo się coś poważnego. Szkoda tylko, że nawet trzymającą w napięciu sytuację sprowadzono do poziomu zwykłej grafomanii... I tak to wygląda przez większość czasu: pomysły świetne, wykonanie marne. Typowe amerykańskie czytadło, po które sięga się, gdy potrzebujemy odpoczynku od myślenia.

 Wydawnictwo Feeria w poprzedniej części zaskoczyło mnie jakże uroczym błędem (powtórzonym kilkanaście razy), który brzmiał wyksztusić. Tym razem korektor uparcie ignorował fakt pisania "nie" z przymiotnikiem w stopniu najwyższym razem, a więc niejednokrotnie trafiło się coś w stylu: nienajlepiej. Przed nami jeszcze kilka części - po które zamierzam sięgnąć mimo wszystkich mych utyskiwań, bo jestem ciekawa dalszych przygód panny Galen - wydawca pewnie zaskoczy nas kolejnymi błędami. Śmiać się, czy płakać? Oto jest pytanie!

Przebudzoną o świcie ostatecznie mogę Wam polecić.
Jeśli czytaliście poprzednią część.
Jeśli chcecie odprężenia przy zwyczajnym czytadle ze śliczną okładką.
Ja sięgnę po resztę serii z nadzieją, że autorka się poprawi.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Feeria!

Moja ocena: 6/10 (dobra)

5 komentarzy:

  1. Książkę uwielbiam <3 Seria jest super! :)
    Pozdrawiam,
    Natalia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. więc raz jeszcze:
    Tę serię sobie raczej odpuszczę. Są ciekawsze...
    ... na przykład "Dary Anioła" i "Król Kruków"(najpierw napisałam "Krul Króków" i nie ogarnęłam, dlaczego mi podkreśliło XDDD), których odpuścić sobie wręcz nie mogę, dlatego możesz się spodziewać mojej wizyty na początku sierpnia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zatem czekam na Ciebie, droga Antonino :D

      Usuń
  3. Jeszcze nie czytałam wcześniejszej części. Miałam na nią ochotę, ale jakoś nie było nam po drodze i w sumie to zapomniałam o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo dobrego słyszałam o tej serii. Może i ja się w końcu do niej przekonam?

    http://wszechstronnie-zaczytana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy! Zostawcie po sobie ślad w postaci komentarza - każdy jest dla mnie motywacją do dalszej pracy. Dziękuję :)

Podzielcie się również linkami do własnych blogów, chętnie tam zajrzę :)