Opis: Piękna kobieta i dwaj niebezpieczni, kochający ją do szaleństwa mężczyźni. Arina - zniewolony mag. Azarel - Mag Aszarte i Severio - Gwardzista Akademii Morza Deszczów...
Związki, które nie mają prawa przetrwać. Uczucie, które nie powinno się narodzić. Ludzie, którzy nie mogą się spotkać.
„Niewolnica” to napisana z niebywałym rozmachem historia o miłości, zdradzie, sile przyjaźni, kobiecości, magii, nienawiści, seksie, dorastaniu, przeznaczeniu. Czytelnika całkowicie pochłonie świat magów, wampirów, czarownic, a także niewolników i ich panów. To całkiem nowy świat, nowy niewolniczy porządek, uprzedmiotowienie i zniewolenie, ludzkie pragnienie władzy nad drugim człowiekiem, sprawdzenia, na ile można upodlić i jak czerpać z tego przyjemność… To czas zakazanych uczuć i silnych emocji. Niespodziewane zwroty akcji, a także sugestywna fabuła wciągają tak bardzo, że ma się ochotę nieustannie śledzić losy bohaterów. A.M. Chaudiere wykreowała świat, którego nie chce się opuszczać.
Wszyscy wiemy, jak wygląda sprawa z opisami powieści - albo czytelnika odrzucają już na wstępie, albo intrygują i obiecują złote góry... Niewiele książek może pochwalić się faktem, iż słowa wydrukowane na tylnej okładce odpowiadają treści zawartej w środku książki. Cóż, Niewolnica bez wątpienia należy do grona tych wyjątków, które zawierają wszystko, co obiecano czytelnikowi na wstępie. A także wiele, wiele więcej...
"Powinnością naszą jest doszukiwać się w codzienności rzeczy niecodziennych, drobnych, dających nadzieję. Gdy się wie na co zwracać uwagę, nawet w najgorszych chwilach można wypatrzeć choćby jej iskierkę.
Powinnością naszą jest nauczyć się magazynować takie iskierki i posługiwać się nimi, gdy sięgamy dna."

"Tajemnice czynią życie ciekawszym."
Można by pomyśleć, że autorka podzieliła bohaterów na dobrych i złych. Tych, których się lubi i tych, których się nie lubi. Ale nie... W Niewolnicy granice pomiędzy jednym i drugim zacierają się. Dobrzy niebezpiecznie zbaczają ku złu, źli ku dobru, a ci naprawdę źli stają się jeszcze gorsi. I właśnie za to ją uwielbiam: postacie fikcyjne są tak złożone psychicznie jak prawdziwi ludzie. W końcu w wielu powieściach jest jasno określony motyw: nienawidzę kogoś tam, bo coś tam i tak już zostaje do końca. Anna z kolei doskonale ukazała zawiłości ludzkiej psychiki, to jak się zmienia pod wpływem traumatycznych wydarzeń, a co za tym idzie - silnych emocji. Tak więc pod powłoczką przemocy, seksu i magii mamy głębszą treść, której warto się przyjrzeć i chwilę nad nią podumać.
"-Jakże nudno byłoby bez przeciwności losu.
(...)
- W niewoli owe przeciwności i ryzyko mogą kosztować życie. Pamiętaj o tym."
Żeby jednak nie było samych pochwał, trzeba na coś ponarzekać. Ot, ta polska krew. O co konkretnie mi chodzi? Ano głównie o styl pisarki. Jak już wspomniałam, był lekki i przyjemny, ale przeszkadzało mi wtrącanie staropolskich form (m.in. ciągłe ażeby, jakoby... A także tudzież i snadź). Gdyby w książce nie mieszano języka współczesnego i owych wtrąceń, a zdecydowano się na jeden z tych stylów, byłoby znacznie lepiej. Nie przeszkadzało to jakoś wybitnie, ale dawało o sobie znać. Pomimo tych drobnych niedogodności, jestem pełna podziwu dla autorki za to, jak zręcznie przeprowadziła mnie przez trudne tematy, jakimi bez wątpienia są: niewolnictwo, wykorzystywanie seksualne, zakazana miłość. Znalazł się również moment, gdy doszłam do wniosku, że oto Ania upadła i stworzyła cukierkowy romans (w co nie mogłam uwierzyć). Na szczęście szybko sprowadziła mnie na ziemię pewną brutalną i mocno zaskakującą sceną, więc... nie dajcie się zmylić!
Niewolnicę polecam... KAŻDEMU!
Każdy powinien ją przeczytać, każdy powinien ją mieć!
Każdy powinien poznać twórczość A.M. Chaudière!
Każdy powinien pokochać jej bohaterów! ♥
Za egzemplarz recenzencki dziękuję cudownej autorce!
"Takie uczucia jak miłość rządzą się nieprzewidywalnymi prawami. Często nie znają przyczyny, są irracjonalne i nieoczekiwane. Ważne, że są (...)"
Moja ocena: 10/10 (arcydzieło)
Cóż mi akurat te staropolskie słowa nie przeszkadzały - teraz coraz bardziej wraca się w książkach do staropolszczyzny :)
OdpowiedzUsuńWspaniała recenzja :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że trzeba tę pozycję dodać do listy "do przeczytania" :)
Pozdrawiam :)
Bardzo się cieszę, że książka Ci się spodobała, bo tym samym zachęciłaś mnie. Wiesz, że ostatnio wybierali książkę roku, a ja głosowałem na tę książkę, chociaż nigdy w życiu jej nie czytałem? :D Jednak widzę, iż moje głosy były trafne :D Może kiedyś nawet uda mi się znaleźć gdzieś tę książkę xD
OdpowiedzUsuńPowiem tylko jedno. Kocham tę książkę, ale jednocześnie jej nienawidzę. Złamała mi ona serce i zrujnowała psychikę, ale i tak z niecierpliwością czekam na drugą część, której pani Chaudiere jak na złość nie chce napisać xD A co do tego wydarzenia, które sprowadziło Cię na ziemię to chyba mamy na myśli to samo ;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
OdpowiedzUsuńhttp://czytanie-i-ogladanie.blogspot.com/
Książkę mam już na półce i nie mogę się doczekać kiedy wreszcie się za nią zabiorę :D
OdpowiedzUsuńTak strasznie chciałabym tą książkę, a na razie nie mam okazji jej dostać/kupić :( Brzmi bardzo zachęcająco i to aż boli, że jeszcze jej nie czytałam. A do tego fakt, że autorka jest Polką i to z mojego rodzinnego Podkarpacia :)
OdpowiedzUsuń23 year old Assistant Media Planner Ernesto Kesey, hailing from Chatsworth enjoys watching movies like Mystery of the 13th Guest and Machining. Took a trip to My Son Sanctuary and drives a Maserati Tipo 61. odniesienia w wikipedii
OdpowiedzUsuń