piątek, 4 października 2013

36. "Dwanaście prac Herkulesa" - Agata Christie



Skala ocen :
1 - beznadziejna
2- słaba
3 - przeciętna
4 - dobra
5 - bardzo dobra
6 - rewelacyjna
*7 - wybitna

"Agata Christie twierdziła, że najlepsze pomysły miewa podczas zmywania naczyń, bo przy tym niewdzięcznym zajęciu przychodzi jej największa ochota na morderstwo."

 Kto lubi szkolne lektury? Ano nikt. A już na pewno nie ja. Czytanie z przymusu jest okropne, ale odgórne narzucanie interpretacji - to dopiero horror! Tak się jednak złożyło, że "Dwanaście prac Herkulesa" przeczytałam, zanim ktoś mnie do tego zmusił i bardzo mi się podobało. A jak jest teraz, kiedy jestem w trakcie omawiania książki?

 Herkules Poirot to belgijski detektyw do wynajęcia, który postanowił przejść na emeryturę i zająć się uprawą dyni. Jednak nie może to być, żeby najlepszy detektyw wszech czasów odszedł cicho i... nijako.
Wiec pan Poirot podejmie się ni mniej, ni więcej, tylko 12 prac. Mało tego, weźmie tylko takie sprawy, które będą w jakiś sposób związane z pracami jego mitycznego imiennika!

Jednym z najbardziej ulubionych złudzeń kobiet zawsze było przekonanie, że potrafią nawrócić rozpustnika! - oświadczył detektyw.”

 Już od pierwszych stron nie mogłam pozbyć się nieco niemiłego wrażenia, że pan Poirot podejrzanie przypomina mi... no zgadnijcie kogo. Sherlocka Holmesa! A to ci niespodzianka, prawda? Postanowiłam jednak uparcie ten fakt ignorować. Czy mi się udało? Ano, niekoniecznie... W końcu obaj panowie są nieprzeciętnie inteligentni, pewni siebie i w ogóle żaden przestępca nie ma z nimi szans. Zadziwiające podobieństwo!

 Książka jest podzielona na 12 opowiadań, a każde zostało zatytułowane pracą wykonaną przez mitycznego Herkulesa. 12 różnych historii, jedne lepsze, drugie nieco mniej, ale wszystkie tak samo wciągające i zaskakujące zakończeniem. Tak więc od zaginionego pekińczyka, przez chorego psychicznie (czy aby na pewno?) żołnierza marynarki, dojdziemy do zakończenia historii, gdzie Herkules Poirot wyprowadzi Cerbera z Piekła. I to dosłownie! Agata Christie, gdyby sądzić po jej powieści, mogłaby zostać przestępcą idealnym. 

„On potrzebuje waszych modlitw - rzekł detektyw łagodnie. 
- Czyżby był nieszczęśliwy? 
- Tak bardzo nieszczęśliwy, że zapomniał, czym jest szczęście. Jest tak nieszczęśliwy, że sam o tym nie wie. 
- Ach, bogaty... - szepnęła zakonnica.”

 Jedyne do czego się przyczepię, to korekta książki. No naprawdę, jak to możliwe, że w niektórych zdaniach nie tylko brakowało przecinków w środku, ale i znaków interpunkcyjnych na końcu zdania?! W efekcie musiałam domyślać się, czy było to wykrzyknienie, zapytanie, czy też zwykłe stwierdzenie faktu. Wstyd i hańba. Może w innym wydaniu wygląda to lepiej, ale moje (zielone widoczne na górze) pod względem interpunkcji przedstawia się tragicznie.No i myślniki. Brakowało ich w miejscach, gdzie kończyła się wypowiedź postaci, a zaczynał opis jej zachowania etc., w związku z czym niejednokrotnie gubiłam się i musiałam dany akapit zaczynać od początku.

 Pomijając fuszerkę wydawnictwa, książka jest godna polecenia. Czyta się ją szybko i przyjemnie.

Moja ocena: 5- (bardzo dobra minus)

8 komentarzy:

  1. Też miałam ochotę przeczytać tę książkę, ale nasza Bibliotekarka twierdzi, że to dla starszych. Pff!
    Po tej recenzji w najbliższy poniedziałek udam się do biblioteki z zamiarem wypożyczenia tej książki. Bez dwóch zdań. Zwłaszcza, że uwielbiam wspomnianego przez Ciebie Sherlocka Holmesa.

    paticzyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznaję, że zaczęłam czytać "Dwanaście prac Herkulesa" i niestety nie skończyłam. Nawet do połowy nie dobrnęłam. Jakoś nie porwała mnie ta historia, sama nie wiem czemu. Co prawda było to już kilka lat temu, więc wkrótce może spróbuję ją przeczytać raz jeszcze i będę innego zdania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trąca trochę naiwną fantastyką połączoną z kryminałem. Może przeczytam, jak wróci do biblioteki :)

    Ciekawe jaką lekturę zastąpiła, bo ja jej jeszcze w obowiązkowych nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Spodobała mi się ta lektura i dzisiaj przywiozłam z biblioteki dwie inne książki Christie. Cały regał jej książek kusił, ale udało mi się zachować silną wolę i wzięłam tylko dwie! Powinnaś być dumna :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło wiedzieć o twojej opinii, zwłaszcza, że chciałam niedawno kupić tę książkę. Po twojej opinii sądzę jednak, że się wstrzymam - przynajmniej na razie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozejrzę się za nią ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. To raczej nie moje klimaty, ale spróbować trzeba wszystkiego, więc zastanowię się nad twórczością tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam tę autorkę zatem chętnie przeczytam, bo tego tytułu jeszcze nie czytałam, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy! Zostawcie po sobie ślad w postaci komentarza - każdy jest dla mnie motywacją do dalszej pracy. Dziękuję :)

Podzielcie się również linkami do własnych blogów, chętnie tam zajrzę :)