czwartek, 19 września 2013

30. "Trzynaście lat później" - Jasper Kent



Skala ocen :
1 - beznadziejna
2- słaba
3 - przeciętna
4 - dobra
5 - bardzo dobra
6 - rewelacyjna
*7 - wybitna

 Z czym lub kim dzisiaj kojarzy nam się Rosja? Wódką, Putinem i powiedzonkiem: "Rosja to nie kraj, Rosja to stan umysłu". Tak to wygląda u większości ludzi. U mnie jest inaczej. Słyszę "Rosja" i przed oczami staje mi widok pięknego, potężnego imperium zarządzanego przez cara. Widzę dwugłowego orła, kolorowe kopuły cerkwi, burzliwą historię naszych wschodnich sąsiadów. Automatycznie kojarzę to słowo z książkami Pilipiuka. A tu niespodzianka, ktoś jeszcze wziął matuszkę Rosję na celownik.

 Jasper Kent z niezwykłym kunsztem połączył codzienny obraz Rosji, carskie legendy, dworskie intrygi, historyczne przemiany i fantastykę. Pułkownik Daniłow jest człowiekiem do zadań specjalnych. 13 lat wcześniej walczył z wurdułakami, wampirami, które miały pomóc w zwyciężeniu wojny. Nie były piękne, nie były czułe, nie trwały 100 lat w celibacie jak niejaki Edward C. Okazały się potworami z sennych koszmarów. Koszmarów, które powróciły 13 lat później...

 Książka pana Kenta jest specyficzna. Autor w interesujący sposób urzeczywistnił legendy szeptane przez dynastię Romanowów (prawdę powiedziawszy nad jedną zastanawiam się do teraz - prawda to była czy fałsz? Pewnie już się tego nie dowiemy...). Ukazał nam intrygi polityczne, przedstawił najpiękniejsze miasta Imperium w niezwykle sugestywny sposób. Czułam się, jakbym naprawdę spacerowała ulicami Moskwy czy Petersburga. 

 Akcja skupiała się głównie na gierkach intelektualnych, choć nie powiem, że brakło starć fizycznych czy emocji. O nie, tego ostatniego na pewno nie brakowało. Aleksiej Iwanowicz Daniłow to człowiek twardy i czuły jednocześnie. Trudno go rozgryźć. Stara się nawiązać kontakt ze swoim dziewiętnastoletnim synem, poradzić sobie z faktem, że żona ma kochanka, być szczęśliwym z własną kochanką i kilkuletnią córeczką. W efekcie prowadzi takie... kradzione życie. Mam wrażenie, że naprawdę pewnie i swobodnie czuł się tylko w służbie wojskowej. 


 "Trzynaście lat później" nie jest lekturą, którą połyka się na śniadanie. Przeczytanie jej zajęło mi trochę czasu, ponieważ nie została napisana w specjalnie łatwym stylu. Nie mam tu na myśli używania jakichś skomplikowanych słów, lecz ogólny wydźwięk. Mimo wszystko kocham tę książkę. Za przywrócenie życia carskiej Rosji - moim ulubionym czasom - za sprawienie, że wampiry znowu stały się przerażające. Za to, że mogłam się tak wiele dowiedzieć o historii tego cudownego kraju, że powieść nie była przewidywalna i stanowiła dla mnie swego rodzaju intelektualne wyzwanie. Za wszystko. I nawet za zakończenie, które niezmiernie mnie zasmuciło. Zmieniłabym je, bo naprawdę polubiłam Aleksieja... 

  •  Jeśli ktoś podziela moje zauroczenie Rosją i wszystkim, co z nią związane, powinien sięgnąć po "Trzynaście lat później".
  •  Jeśli ktoś oczekuje czegoś nietuzinkowego, powinien sięgnąć po "Trzynaście lat później".
  •  Jeśli ktoś pragnie wytchnienia od nawału powieści młodzieżowych, niech przeczyta "Trzynaście lat później" i poczuje na twarzy tchnienie wiatru z roku 1825...

Moja ocena: 6 (rewelacyjna)

4 komentarze:

  1. Recenzja zachęcająca, ale nie wiem, czy przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, żeby ta książka przypadła ci do gustu. Jest raczej nie w twoim stylu :D

      Usuń
  2. Powrót przerażających wampirów - zdecydowany plus. Może nie jestem wielką fanką Rosji, ale uważam, że jest to kraj, który ma coś w sobie. Do tego legendy - też coś ciekawego :) Zastanowię się i może sięgnę po tą książkę, byłoby to chyba coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem Ci, że bardzo mnie zaciekawiłaś, jak znajdę to na pewno przeczytam ): Pozdrawiam ):

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy! Zostawcie po sobie ślad w postaci komentarza - każdy jest dla mnie motywacją do dalszej pracy. Dziękuję :)

Podzielcie się również linkami do własnych blogów, chętnie tam zajrzę :)