1 - beznadziejna
2- słaba
3 - przeciętna
4 - dobra
5 - bardzo dobra
6 - rewelacyjna
*7 - wybitna
„Buty, wszędzie buty! Kochane buciki. Naprawdę uważam, że można ocenić daną cywilizację na podstawie obuwia”
Wyprzedaże, wszędzie wyprzedaże! Kochane książeczki.

Książka zaczyna się od zapisu przesłuchania pewnego taksówkarza, który był świadkiem nietypowego zdarzenia: młoda blond cizia groziła jakieś facetowi krzyżem w ciemnym zaułku, została nazwana przez owego pana "fałszywą królową", a na koniec podniosła taksówkę dwoma palcami, wsiadła do autobusu i odjechała. Tak po prostu. Muszę przyznać, że taki prolog mnie szczególnie nie zachęcił, zwłaszcza, że został napisany dosyć potocznym językiem. Język był, jaki był, ale charakter taksiarza oddawał świetnie.
Elizabeth Taylor kocha buty (cytat mówi sam za siebie). O swoje buty troszczy się w nocy i w... no właśnie. W dzień pewnie też by się o nie troszczyła, gdyby nie traciła przytomności dokładnie w chwili nastania świtu. Narracja z punktu widzenia Betsy nie jest denerwująca, choć też nie pozwala wczuć się dokładnie w odczucia głównej bohaterki. Bohaterki, która nowe buty stawia ponad życie własne i własnych poddanych. Tj. nieżycie, bo czy istota, która umarła i martwa się obudziła, jest tak naprawdę żywa?


Akcja miejscami bywała przewidywalna: m.in. taka sytuacja z pewną małą dziewczynką pojawiającą się znienacka w pokoju Królowej Nieumarłych i ciągle ubraną w to samo. Choć muszę oddać autorce honor i zauważyć, że tak do końca to to przewidywalne nie było. Rozwiązanie tego małego problemu było nieco zaskakujące. Generalnie w książce kryminał przeplatał się z absurdem. Autorka w taki sposób rozwiązywała poważne sytuacje, że do teraz lekko mnie to zadziwia.
"Umarła i bezrobotna" jest świetną rozrywką na kilka godzin, bo książkę pochłania się w momencie. Nie szukajcie w niej głębokich przemyśleń, tylko śmiejcie się pod nosem i marzcie o Ericu!
Moja ocena: 5 - (bardzo dobra z małym minusem)
Hahahaha xD
OdpowiedzUsuńWampir z obsesją na punkcie butów - tego jeszcze nie było.
Drugi urok wyprzedaży - nigdy nie wiesz na co trafisz. Dziwactwa, nieodkryte skarby...
Z jednej strony ciekawe, bo tego jeszcze nie było, ale z drugiej to nie mój typ litrartury :)
OdpowiedzUsuńJak mam być szczera, widząc okładkę książki, nawet bym po nią nie sięgnęła. Kompletnie mi się nie podoba. I wiem, że nie ocenia się książek po okładce, ale bądźmy szczerzy - często to one decydują czy sięgniemy po tytuł na półce.
OdpowiedzUsuńSama treść w sobie również mnie nie powala. Na rozrywkę na kilka godzin fajnie, pełen relaks i zabawa. Ale chyba nie jestem przekonana :)
36 years old Marketing Assistant Ferdinande Simon, hailing from Campbell River enjoys watching movies like "Whisperers, The" and Gunsmithing. Took a trip to Archaeological Site of Cyrene and drives a McLaren M16C. wazne strony
OdpowiedzUsuń