poniedziałek, 2 września 2013

22. "Melancholia sukuba" - Richelle Mead


Skala ocen :
1 - beznadziejna
2- słaba
3 - przeciętna
4 - dobra
5 - bardzo dobra
6 - rewelacyjna
*7 - wybitna

Pani Richelle należy do grona moich ulubionych autorów. Kiedy sięgam po jej książkę, wiem, że będzie dobra. Czytasz "Mead" i już wiesz, że powieść cię zauroczy. To nazwisko jest niejaką gwarancją jakości. W ciemno kupiłam 4 części (a to tylko dlatego, że pozostałych dwóch nie było) i ani trochę nie żałuję. 


„Statystyki pokazują, że większość śmiertelników zaprzedaje dusze z pięciu powodów: seksu, pieniędzy, władzy, zemsty i miłości. Dokładnie w tej kolejności.”


 Georgina Kincaid zawodowo uwodzi mężczyzn. Pracuje dla ciemnej strony mocy, jest sukubem; deprawuje dusze. A przynajmniej powinna to robić, bo mimo owej powinności zadaje się z samymi szumowinami, które trudno jeszcze bardziej zdemoralizować. Posiada wszystko, czego pragną współcześni ludzie: urodę, seksapil, pieniądze,wieczną młodość. Ponadto zmienia postać na życzenie. Czego więcej chcieć od życia? Miłości. Domu. Dziecka. Tak brzmiałaby jej odpowiedź. 

 Powieść nie pędzi na złamanie karku od pierwszej strony, ale jest lekka, przyjemna i ciekawa. Akcja rozkręca się stopniowo, po drodze ociekając seksem. Właściwie czego się spodziewać po bohaterce, która jest sukubem? Fantastyka ma to do siebie, że autorzy dysponują całą gamą gotowego materiału, który mogą ugniatać, jak im się podoba. Richelle Mead daje nam tego świetny przykład: wybrała sobie jedną ze starych pogańskich legend, dorobiła do niej swoją ideologię, wykreowała pyskatą, pewną siebie osóbkę i już otrzymała gotowy materiał na główną bohaterkę!

 Georgina jest postacią bardzo dobrze wykreowaną, nie irytuje, nie nudzi, ale... Autorka popełniła błąd, wmawiając czytelnikowi, że główna bohaterka mająca na koncie milenium życia, nie zna legend o własnych współpracownikach. No litości, to prawie tak samo realne jak fakt, że ktoś w Polsce nie słyszał nazwiska Nowak czy Kowalski. Ponadto akcja w kilku miejscach była przewidywalna, co mnie zaskoczyło, bo jeszcze nie spotkałam się z tym u tej autorki. Mimo to pani Mead przez większość czasu czytelnika zaskakiwała, łącząc wątek kryminalny z paranormalnym i miłosnym. 

 Okładka świetnie wpisuje się w charakter powieści - kobieta na niej jest drapieżna, w stylu wampa, uwodzi pewnym siebie spojrzeniem, obiecuje grzeszne przyjemności. Idealnie odwzorowuje wyobrażenie sukuba.


„- No dobra, Mortensen, ostatnia szansa. Jesteś gotów zmienić z się z podglądacza w ekshibicjonistę?
 W jego oczach błysnęła psotna ciekawość. 
- Ciągle mówimy o tańcu?
 - To zależy. Ktoś kiedyś powiedział, że mężczyźni tańczą tak samo jak uprawiają seks. Więc jeśli chcesz, żeby wszyscy myśleli, że jesteś z tych, co tylko siedzą i... 
Wstał.
 - Idziemy tańczyć.”

 W "Melancholii sukuba" nie brakuje również gorącego flirtu, scen erotycznych i... humoru. Autorka jest mistrzynią ciętego dowcipu, niejednokrotnie sprawia, że czytelnik chichocze podczas lektury, przyciągając zdumione spojrzenia domowników /przechodniów /kogo tam ma w pobliżu. 

Kocham tę serię jak wszystkie inne dzieła pani Mead i gorąco zachęcam Was do zapoznania się z Georginą i jej przygodami

Moja ocena: 5 + (bardzo dobra plus)

6 komentarzy:

  1. A ja czytałam i inne książki tej autorki i jak dla mnie były przeciętne. Tylko seria o sukubie jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Autorki nie znam, ale widzę że naprawdę ją lubisz :) Jeśli chodzi o ten tytuł - brzmi ciekawie. Może uda mi się kiedyś ją przeczytać, bo zainteresowałaś mnie :) Ciekawa postać, do tego wątek kryminalny w powieści fantasy + humor - mi pasuje w 100% !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dostałam tę książkę na 14 urodziny i na początku byłam zniesmaczona tą serią, ale z wiekiem ją polubiłam. Przeczytałam wszystkie części, a Georginę wręcz kocham! :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, ciekawe...
    Książka chyba przypadnie mi do gustu :)
    Tematycznie jest intrygująca i wydaje się niezłym kąskiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się być ciekawa :D

    A tak przy okazji: nominuję Cię do akcji "Nie niszcz książek - używaj zakładek" :D

    Więcej tutaj: mkczytuje.blogspot.com/2013/07/zabawe-nie-niszcz-ksiazek-uzywaj.html

    paticzyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy! Zostawcie po sobie ślad w postaci komentarza - każdy jest dla mnie motywacją do dalszej pracy. Dziękuję :)

Podzielcie się również linkami do własnych blogów, chętnie tam zajrzę :)