niedziela, 8 września 2013

Pożegnanie wakacji :'(

 Wakacje się skończyły, właśnie zaczęliśmy drugi tydzień września. Tak dla przypomnienia, gdyby ktoś nie miał w domu kalendarza. Czy coś... Osobiście uważam, że rozpoczęcie roku szkolnego powinno zostać uczczone minutą ciszy w każdej placówce. Dlaczego? To chyba oczywiste - szkoła zabiera czas, który moglibyśmy poświęcać na czytanie! Lektury się nie liczą; są złem koniecznym, nie znoszę, kiedy ktoś narzuca mi interpretację książki. Tak to mniej więcej wygląda na chwilę obecną. Poniżej przedstawię podsumowanie tegorocznych wakacji. Oczywiście z bibliofilskiego punktu widzenia ;)

Wakacje spędziłam głównie na czytaniu, odbijając sobie marnowany przez szkołę czas. Do Darłówka Zachodniego zabrałam ze sobą "Szewca z Lichtenrade" od Andrzeja Pilipiuka ♥ [RECENZJA]










Jestem bibliofilem... więc kupuję książki. Dużo książek. Całe mnóstwo. A choć moja zimna dusza lata nie lubi, to letnie wyprzedaże i owszem. W księgarniach, w księgarniach internetowych i w punktach taniej książki nad morzem. To ostatnie szczególnie. Omal się nie obśliniłam, widząc TYLE książek za TAKĄ cenę.







 Oto moje książkowe-nadmorskie zakupy. I mojej cudownej mamy <3 (Jej wybór to "Inne anioły") Nawet tata się dorzucił o.O 
Za "Pocałunki z Piekła" zapłaciłyśmy 5 zł. To mój najtańszy nabytek :D Ceny sukuba wahały się od 7.50 - 12ileśtam. Co zaś aniołów się tyczy, to pojęcia nie mam, ale niewiele drożej :P


 Wspominałam o księgarniach internetowych? Ten stosik jest nabytkiem z naszej księgarni. Wystarczy wejść w końcówki nakładów lub książki lekko uszkodzone (które najczęściej wyglądają jak nowe) i ceny są tak rewelacyjne, że... No, lepiej schowajcie portfele. W tym przypadku moim wyborem są "Kroniki Krwi" i "Bogini Ciemności". Jak już mówiłam, mam cudowną mamę dzielącą moją czytelniczą pasję C:




 Tutaj z kolei mamy mix zakupów - od Auchana przez Matrasa, po tanią książkę. Wszędzie oczywiście cudowne i boskie wyprzedaże. Na "Córkę burzy" polowałam od dawna, książki od pani S.H. to wybór mamy, a reszta to już tylko i wyłącznie moje spontaniczne zakupy :D


 "Nekrofikcje" - tania książka. Czaiłam się na nie od długiego czasu, aż w końcu dorwałam je za dyszkę. ♥
 "Królowa ciemności" i "Szewc z Lichtenrade" to wynik adopcji z M1 w Częstochowie. "Aparatus" dotarł po 1,5 miesiąca oczekiwania - zakupy na Allegro, bez komentarza...
 "Córka dymu i kości" - właśnie skończyłam, niedługo będzie recenzja. Kupiona za połowę ceny w Matrasie.



 "Zwycięzca bierze wszystko" - po prostu musiałam mieć, kocham tę serię. Plakat z Jadowską w tle to prezent od Fabryki Słów. ♥





Kolejna ślicznotka, na którą od dawna miałam chrapkę. Dorwana w Matrasie, na przecenie. A leży taka samotna, bo mama zabrała ją sobie do poczytania i fotkę cykałam na szybko komórką, kiedy zrobiła sobie przerwę w lekturze :)



Podsumowanie moich wakacyjnych zakupów: 25 sztuk, o ile nie pomyliłam się w liczeniu i czegoś nie pominęłam. Tak więc te wakacje zdecydowanie mogę zaliczyć do udanych, a już na pewno obfitych w plony. Wiele z tych książek czeka na swoją kolej, ale też dużo już przeczytałam i zrecenzowałam. :)






A jak wyglądają Wasze wakacyjno - książkowe zakupy? Jeżeli macie je gdzieś opublikowane, to bardzo proszę o linki, chętnie pooglądam :D



4 komentarze:

  1. Właśnie skończyłam czytać "Kocham Cię prawie aż po śmierć".
    Książka fajna ale zakończenie mi nie przypadło do gustu na szczęście to seria więc kolejne może będą lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry stosik :) Uwielbiam wyprzedaże, tanie książki! Ach, tylko człowiek czasem dostaje oczopląsu, chciałby brać wszystko, a portfel nie pozwala :( Aż żal serce ściska!

    OdpowiedzUsuń
  3. Większość zdobyłam też w Matrasie :) Uwielbiam takie wyprzedaże.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja na szczęście mam jeszcze miesiąc wakacji :) A "dziewiąty mag" wydaje się być ciekawy, liczę na szybką recenzję :)

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy! Zostawcie po sobie ślad w postaci komentarza - każdy jest dla mnie motywacją do dalszej pracy. Dziękuję :)

Podzielcie się również linkami do własnych blogów, chętnie tam zajrzę :)